Twoja przeglądarka nie obsługuje stylów CSS. Strona wygląda poprawnie tylko wtedy, gdy style CSS są obsługiwane.

Strona główna · Telekomunikacja · Alternatywni operatorzy rezygnują z usług w sieci TP

Alternatywni operatorzy rezygnują z usług w sieci TP

Już właściwie tylko Netia walczy o klientów Telekomunikacji Polskiej. Pozostali uznali, że walka kosztuje ich zbyt wiele.
Rynek telekomunikacyjny w Polsce został uwolniony pod koniec 2006 roku.


Do tego momentu działający w Polsce operatorzy mogli oferować usługi tylko z wykorzystaniem własnej sieci. Wszystko zmieniło się, gdy Urząd Komunikacji Elektronicznej umożliwił im korzystanie z sieci monopolisty.

W usługach WLR (hurtowy zakup abonamentu) oraz BSA (hurtowy zakup dostępu do internetu) widziano remedium na bolączki polskiej telekomunikacji, czyli niski poziom inwestycji i wysokie ceny.

W ciągu dwóch lat operatorzy alternatywni zdobyli około 300 tysięcy abonentów internetu oraz 900 tysięcy usług głosowych, przy czym Netia ma odpowiednio 89 i 75 procent udziału w tych rynkach – pisze Rzeczpospolita. Obrazuje to doskonale, że konkurencja, owszem, istnieje, ale ogranicza się właściwie tylko do jednego operatora.

Z wyścigu o klientów Telekomunikacji Polskiej szybko zrezygnował GTS Energis – konkurencja okazała się zbyt silna, a marże niskie. Telefonia Dialog także nie traktuje już usług WLR i BSA jako priorytetowych. Do podobnego wniosku doszła także Netia, która już zapowiedziała, że od nowego roku w ogóle kończy sprzedaż swoich usług w oparciu o WLR i BSA. Powód – zbyt niskie marże. Tele2 z kolei zupełnie wycofało się z naszego rynku, a klienci firmy zostali przejęci właśnie przez Netię.

W Europie Zachodniej idea ta zdaje się lepiej funkcjonować. W Niemczech operatorzy alternatywni przejęli już 10 milionów linii od Deutsche Telekom, w Wielkiej Brytanii, uważanej za modelowy przykład liberalizacji rynku, konkurenci British Telecommunications z kolei 8,5 miliona. Na Wyspach Brytyjskich konkurenci BT kontrolują aż 66% rynku dostępu do Internetu – dodaje Rzeczpospolita.



Bogdan Zytka z firmy doradczej Accenture częścią winy za ten stan rzeczy obwinia…Urząd Komunikacji Elektronicznej. Mimo że umożliwił on świadczenie usług w sieci Telekomunikacji Polskiej, z drugiej trony naciska na obniżanie cen detalicznych, co jednocześnie zmniejsza marże operatorów, czyniąc ich współpracę z TP mało opłacalną. Zwłaszcza, że monopoliście wcale to nie jest na rękę.

Nowym lekarstwem na polskie problemy ma być uwalnianie lokalnych pętli abonenckich (LLU). Rozwiązanie sprawdziło się już na Zachodzie, UKE liczy więc, że Polska będzie mogła skorzystać z doświadczeń innych państw. Problem polega tylko na tym, że niewiele central TP jest w naszym kraju przygotowanych do tego, by móc obsługiwać innych operatorów. Tymczasem w Niemczech odsetek ten wynosi 34%, a w Wielkiej Brytanii 27%.

Aby móc korzystać z lokalnych pętli abonenckich Netia musi zainwestować przynajmniej kilkadziesiąt milionów złotych. Inwestycja może się jednak opłacić, bo pozyskani w ten sposób klienci zapewnią znacznie wyższą marżę. Pomóc może także Urząd Komunikacji Elektronicznej, która naciska na TP, by ta obniżyła cenę LLU.

W podobny sposób zamierza działać także Polska Telefonia Cyfrowa, która odebrała narodowemu telekomowi 10 tysięcy abonentów. PTC jest jednak w o tyle lepszej sytuacji, że ma znacznie większe możliwości finansowe, by dokonać niezbędnych inwestycji.

Dariusz Nachyła, prezes zarządu firmy doradczej Deloitte Business Consulting dodaje, że na rynku jest jeszcze miejsce dla kolejnych graczy, którzy mogą odnieść sukces. Jest jeden warunek – muszą być tak zdeterminowani i konsekwentni, jak Netia.

Opr: [ Michał Chudziński ] - Dziennik Internautów - www.di.com.pl

27.11.2008. 19:38





Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

* = pole jest wymagane

:

:

:


1 + 4 =



Wszelkie Loga i Znaki Firmowe zostały użyte tylko w celach informacyjnych i są własnością ich właścicieli.
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. e-portalik.net nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.